Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
opowiadania

Pech

Postawmy sprawę jasno: oto najbardziej pechowa dziewczyna na świecie. Najtragiczniejsza postać od czasów Antygony i Edypa. Wszystko, do czego się zabierze, kończy się klęską. Każdy podjęty wybór jest błędem. Nie obdarowano jej żadnym talentem, nic nie robi dobrze. Nie można zarzucić jej, że się nie stara, że nie próbuje. Po prostu ma pecha.

Nauka pływania okazała się pomyłką z powodu uczulenia na chlor. Jej śpiew powodował pękanie szyb w oknach. Nauczyciele w-fu i plastyki zaliczali jej te przedmioty tylko i wyłącznie z litości. Jej pierwsza jazda na nartach zakończyła się złamaniem nogi w trzech miejscach. Nie była piękna, zgrabna ani inteligentna. Uczyła się średnio. Na klasówkach zawsze brakowało jej pół punktu do lepszej oceny.

Autobusy, do których wsiadała, miały kolizje po przejechaniu stu metrów. W supermarketach zawsze zamykano kasy, gdy przychodziła jej kolej. Gdy postanowiła nie wychodzić z domu, w jej bloku doszło równocześnie do pożaru, pęknięcia rur kanalizacyjnych i zatkania zsypu. To ona zapadała na najdziwniejsze choroby. Grzybica pępka, łuszczenie się skóry na łokciach, ataki ślinotoku... długo by można wymieniać.

Nie miała chłopaka, koleżanek, rodzeństwa ani nawet zwierzątka. W szkole nikt nie siadał obok niej, a to bardzo utrudniało kontakty towarzyskie. Gdy podchodziła do kogoś i próbowała zacząć rozmowę, ignorowano ją. Rodzice nie zdecydowali się na jeszcze jedno dziecko. Uznali, że pechowa córka wystaczy im za troje. Nie chcieli też ryzykować życia niewinnego psa czy kota.Byli bowiem przekonani, że samo zetknięcie stworzenia z ich córką spowoduje jego śmierć.

Tak naprawdę nie wiadomo, skąd wzięło się fatum, które na niej ciążyło. Być może jakiekolwiek wytłumaczenie odwiodłoby ją od podjęcia dramatycznej decyzji. Któregoś dnia otworzyła okno i wyskoczyła.

Nawet samobójstwa nie udało jej się popełnić jak należy. Zamiast (zgodnie z siłami grawitacji!) roztrzaskać się o chodnik, uniosła się w górę. Zniknęła w chmurach. Trudno powiedzieć, co się z nią stało. Nie widzieli jej piloci samolotów ani kosmonauci na orbitach.

Prawdopodobnie jej pech rozdzielono po równo na wszystkich pozostałych mieszkańców Ziemi.

Gdziekolwiek jest, życzmy jej szczęścia.

(styczeń 2008)
Reposted byanginamojachorawyobrazniazapachsianalolakikinkidifferentmalinowowaabsyntiataka-jedna-ja

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl